I rzeczywiście było wszystko. W tych pięknych okolicznościach przyrody pokonaliśmy nienajłatwiejszą trasę na Kalatówki i do Doliny Kondratowej. Po krótkim odpoczynku i posiłku przy nowym schronisku na Hali Kondratowej udaliśmy się z powrotem do Kuźnic. W tej wyprawie towarzyszył nam przewodnik tatrzański, pan Kacper Ładoń, którego serdecznie pozdrawiamy i dziękujemy za wspaniałą przygodę. Następnie udaliśmy się do Poronina na wieżę widokową SkyWalk i jeśli komuś się wydaje, że to nic takiego, to bardzo się myli, bo przejście z parkingu dla autokarów zabiera prawie godzinę i wymaga sporej kondycji. Na samej wieży widokowej było ekstremalnie, ale nie dla wszystkich. Większość na wysokościach czuła się jak ryba w wodzie. Lekki stres związany z samym wyjściem na wieżę zrekompensowały wspaniałe widoki oraz możliwość skorzystania z podwieszanego placu zabaw inspirowanego pajęczymi sieciami i kokonami. Na górze znajdują się duże szklane tarasy, dzięki którym mogliśmy obserwować piękno tatrzańskiej przyrody. Powrót możliwy jest tą samą drogą lub dwiema równoległymi zjeżdżalniami, które umożliwiają organizację wyścigów. Uczniowie klasy VIII wybrali właśnie taką formę powrotu na dół. Po przejściu prawie 3200 kroków udaliśmy się na zasłużony posiłek. Wiadomo gdzie. Wydawałoby się, że zmęczenie trasą i przeżyciami uśpi cale towarzystwo, ale nic bardziej mylnego. A wszystko za sprawą naszego kierowcy, który puszczając piosenki na życzenie zachęcił młodzież do śpiewania.
I tak śpiewaliśmy i śpiewaliśmy, aż dojechaliśmy do Biesiadek i trzeba było się pożegnać. Pożegnaliśmy się zatem muzycznie, piosenką „To już jest koniec…”. My mamy nadzieję, że to dopiero początek naszej „góralskiej” przygody.






